piątek, 11 maja 2018

AKTUALIZACJA Kostki rosołowe - wszystko co musisz o nich wiedzieć.

Jestem przekonana, że wiele osób, które propagują kulturę zdrowego odżywiania, osoby z nietolerancjami pokarmowymi, doskonale zdają sobie sprawę, że kostki rosołowe to bardzo niezdrowy produkt. Jednak starsi ludzie nie czytają etykiet na produktach i nadal je kupują. Więc proszę uświadomcie swoich krewnych, swoje mamy, jeżeli Wam zależy na ich zdrowiu, że kostki rosołowe zawierają mnóstwo związków chemicznych i długotrwałe ich stosowanie może skutkować poważnymi problemami zdrowotnymi.

Sklepowe półki uginają się od kostek rosołowych, bulionów w proszku i rosołów instant. Lubimy je stosować bo są wygodne i łatwe w użyciu. Trudno znaleźć polski dom, w którym nie byłoby tego dodatku do potraw. Codziennie i niemal do każdego dania dodajemy kostki rosołowe i warzywne. Niestety niektóre  z nich nie mają żadnych składników odżywczych, a zamiast mięsa i warzyw jest sama chemia.
Mają one w swoim składzie zazwyczaj: sól kuchenną (i to aż w 50 proc.), tłuszcze roślinne i zwierzęce (10 proc.), a tak często wykorzystywane w reklamach składniki mięsne stanowią zaledwie 0.2 – 0.5 proc. produktu, a do tego są w nich aromaty, substancje wzmacniające smak i zapach (glutaminian sodu, rybonukleotydy: inozynian sodu i guanylan sodu), substancje smakowe (ekstrakty drożdżowe, cukier, w śladowych ilościach suszone warzywa), maltodekstryny (enzymatyczne hydrolizaty skrobiowe), skrobia ziemniaczana, barwniki i kwas cytrynowy. Warto zwrócić uwagę, że mięso i warzywa stanowią śladowe ilości, a smak nadają aromaty i wzmacniacze smaku, co stanowi nawet do 40 proc. składu. 

Kostki nie mają nawet śladowych ilości składników odżywczych, więc nie dostarczają organizmowi witamin i mikroelementów. Gorzej, mogą szkodzić zdrowiu. Glutaminian sodu – wzmacniacz smaku i zapachu, może wywoływać bóle i zawroty głowy oraz objawy określane jako „syndrom chińskiej restauracji”. Badania na szczurach dowodzą, że glutaminian sodu prowadzi do trwałego uszkodzenia systemu nerwowego, mózgu i siatkówki oka, co powoduje utratę wzroku. Ponadto glutaminian trzykrotnie zwiększa ryzyko nadwagi. Składnik też jest szczególnie niepolecany dla osób z chorobami przewodu pokarmowego, w szczególności z chorobą wrzodową. Są osoby, które mają alergię lub nietolerancję na ten składnik (należę do nich ja) więc muszą zrezygnować z produktów zawierających ten składnik. Powinny go też unikać osoby na diecie odchudzającej, bo wzmaga apetyt. Nie należy dodawać kostek do potraw przyrządzanych dzieciom. Nawet Vegeta zawiera dodatek glutaminianu sodu. Ten związek można znaleźć wszędzie w konserwach, w przetworach rybnych, w wędlinach, a nawet szynce, w mieszankach ziołowych, w sosach i daniach instant.

Co w zamian?
Możesz sama przygotować kostki rosołowe. Wystarczy ugotować rosół ze sprawdzonego przepisu. Ważne jest, żeby miał on intensywny smak, ale nie zawierał chemicznych ulepszaczy. Najlepiej w tym celu wziąć potrójną ilość składników na zwyczajową ilość wody. W ten sposób przygotowany wywar studzimy, wlewamy do woreczków foliowych, foremek do lodu albo pojemniczków i mrozimy. Możesz przechowywać je nawet do pół roku. 

Nie masz czasu na przygotowanie własnych kostek rosołowych, to proponuję Przyprawę warzywną bezglutenową firmy Bezgluten. 

Wkrótce na moim blogu umieszczę wpis na domową jarzynkę bez zbędnej chemii. 



Przyprawa warzywna Bezgluten (http://www.bezgluten.pl/), skład: sól, ekstrakt drożdżowy suszony, warzywa (pietruszka korzeń suszony, marchew suszona, seler suszony, cebula suszona, pietruszka nać suszona, czosnek suszony, koper suszony, por suszony) przyprawa (kurkuma), cukier, tłuszcz drobiowy. Bez konserwantów, bez wzmacniaczy smaku, bez glutaminianu sodu.



Polecam artykuł:

Źródło: http://kobieta.wp.pl/...Czy-kostki-rosolowe-szkodza

Prześlij komentarz