Treści umieszczone na stronie są tylko informacją, a nie poradą medyczną czy dietetyczną. Jakiekolwiek zmiany żywieniowe wprowadziłam na własną odpowiedzialność. Jeśli masz problemy ze zdrowiem, to zasięgnij pomocy uprawnionego specjalisty.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą nuts. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą nuts. Pokaż wszystkie posty
poniedziałek, 30 kwietnia 2018
Ciasto z orzechów laskowych i białek z kremem czekoladowym. Bez zboża. Hazelnut egg whites cake with chocolate cream. Without cereal.
Ciasto /scroll down to the English version/
9 białek
280 g mielonych orzechów laskowych
280 g cukru
Krem:
9 żółtek
100 g gorzkiej czekolady
9 płaskich łyżek cukru
125 ml mleka bez laktozy
140 g miękkiego masła bez laktozy
tortownica o średnicy 21 - 22 cm
Ciasto: Białka umieść w mikserze i ubijaj na dużych obrotach. W trakcie ubijania dodawaj porcjami cukier. Ubij białka na sztywną pianę. Dodaj zmielone orzechy i delikatnie wymieszaj. Ciasto podziel na trzy równe części i upiecz każdą osobno w tortownicy wyłożonej pergaminem. Piec około 17 minut w 175 stopniach Celsjusza bez termoobiegu, aż ciasto zbrązowieje. Odstaw ciasto do ostygnięcia.
Krem: Na małym ogniu rozpuść czekoladę, żołtka i cukier ciągle mieszając. Dodaj mleko i gotuj, aż do zgęstnienia kremu. Ciągle mieszaj, by z jajek nie powstała jajecznica. Gdy krem ostygnie dodaj miękkie masło i dokłanie wymieszaj. Krem podziel na trzy częśći , przełóż nim ciasto i posmaruj wierzch ciasta.
Cake
9 egg whites
280 g ground hazelnuts
280 g sugar
Cream:
9 yolks
100 g dark chocolate
9 flat tablespoons of sugar
125 ml milk without lactose
140 g soft butter without lactose
cake pan diameter 21 - 22 cm
Dough: Place egg whites in a blender and beat at high speed. While whipping, add sugar in portions. Whisk the egg whites to stiff foam. Add ground nuts and mix gently. Portion the dough into three equal parts and bake each separately in a cake pan lined with parchment paper. Bake for about 17 minutes in 175 Celsjus degree without air flow, until the cake turns brown. Leave the cake to cool.
Cream: On low heat, melt chocolate, yolk and sugar stirring constantly. Add milk and cook until the cream becomes dense. Stir constantly to avoid scrambled eggs. When the cream has cooled, add soft butter and mix thoroughly. Portion the cream into three parts, grease layers and top of the cake.
sobota, 5 listopada 2016
Bezglutenowa granola z orzechami, suszoną wiśnią i karmelizowanymi jabłkami. Gluten-free granola with nuts, dried cherry and caramelized apples.
Dzisiaj przepis na domową, bezglutenową granolę (musli). Granola to mieszanina płatków zbożowych, rodzynek, orzechów, suszonych owoców i cukru, pieczona do chrupkości. Możesz z niej przygotować zdrowe śniadanie, podając granolę z jogurtem lub mlekiem oraz przygotować smaczny deser.
250 g bezglutenowych płatków owsianych* (scroll down to the English version)
250 g bezglutenowych płatków jaglanych*
100 g płatków migdałów
100 g migdałów
100 g orzechów włoskich, połówki
50 g pestek dyni
50 g pestek słonecznika
2 1/2 jabłka, obrane, usunięte pestki, pokrojona w kostkę
200 g suszonej wiśni
150 g suszonej moreli lub ananasa, pokrojone w kostkę, opcjonalnie
80 g masła lub 4 łyżki oleju roślinnego
4 łyżki miodu
80 g cukru trzcinowego
1 łyżeczka cynamonu
1 1/2 łyżeczki przyprawy do pierników
1/2 łyżeczki soli.
*Używam tylko produkty certyfikowane ze znakiem przekreślonego kłosa (patrz pod banerem z tytułem bloga PORADY).
Jeżeli używasz suszonych owoców, które były suszone dwutlenkiem siarki, przed użyciem opłucz.
W dużej misce wymieszaj płatki owsiane i jaglane, orzechy, pestki dyni i słonecznika. W rondlu rozpuść masło z miodem, cukrem, solą i przyprawami, dodaj jabłka i smaż aż jabłka skarmelizują, około 7 minut. Skarmelizowane jabłka zmiksuj na puree. Dodaj do mieszanki bezglutenowych płatków zbożowych i orzechów. Wszystko dokładnie wymieszaj, by puree jabłkowe dokładnie obkleiło płatki zbożowe.
Przełóż granolę na tacę wyłożoną pergaminem. Piecz granolę przez 40 minut w nagrzanym piekarniku do 155 stopni Celsjusza, bez termoobiegu. Po 15 minutach pieczenia wymieszaj granolę, by płatki nie spiekły się w jedną dużą masę. Po kolejnych 15 minutach wymieszaj granolę ponownie.Wyjmij z piekarnika, dodaj suszone wiśnie i wymieszaj. Odstaw do wystudzenia. Granola musi być zimna zanim umieścisz ją w szczelnym pojemniku.
Dieta bezglutenowa Suszone Owoce - TAK Kandyzowane Owoce - NIE
Glten-free Diet Dried Fruits - YES Candied Fruit - NO
250 g of gluten-free oatmeal *
250 g of gluten-free millet flakes*
100 g of almond flakes
100 g of almonds
100 g of walnut halves
50 g of pumpkin seeds
50 g of sunflower seeds
2 1/2 apples, peeled, seeds removed, diced
200 g dried cherries
150 g of dried apricots or pineapple, diced, optionally
80 g of butter or 4 tablespoons of vegetable oil
4 tablespoons honey
80 g of cane sugar
1 teaspoon of cinnamon
1 1/2 teaspoons of gingerbread spices
1/2 teaspoon of salt.
* I only use certified products with the crossed grain symbol, gluten-free products available in Poland (side pannel: My internet shops with gluten-free products).
If you use dry fruits, which have been dried with sulfur dioxide, rinse them in water before use.
In a large bowl, mix oatmeal and millet flakes, nuts, pumpkin seeds and sunflower seeds. Melt the butter in a saucepan with honey, sugar, salt and spices, add apples and cook until the apples caramelised, about 7 minutes. Blend the caramelised apples to puree. Add apple puree to a mixture of gluten-free cereal flakes and nuts. Mix all thoroughly until all ingredients are coated with the apple puree.
Put the granola on a tray with parchment paper. Bake the granola for 40 minutes in the preheated oven to 155 degrees Celsius without air flow. Stir the granola after every 15 minutes of baking, that the cereal flakes do not bake (compact) to one large mass. Remove from the oven, add the dried cherries and mix. Let cool completely before storing in an airtight container.
wtorek, 6 września 2016
Rustykalna tarta z czerwoną porzeczką. Red Currant Rustic Tart.
Ciasto:
220 g bezglutenowej skrobi pszennej lub skrobi kukurydzianej*
50 g skrobi ziemniaczanej
80 g mąki ryżowej*
3 łyżki cukru pudru
180 g masła
3 łyżki gęstej śmietany 12%
80 g migdałów
Nadzienie:
600 g czerwonej porzeczki (możesz użyć mrożonej, rozmroź ją)
2 łyżki mąki bezglutenowej*
100 g cukru
1 jajko
trzcinowy cukier kryształ do posypania ciasta
*Używam tylko produkty certyfikowane ze znakiem przekreślonego kłosa (patrz pod banerem z tytułem bloga PORADY).
Migdały zmiksuj przy pomocy młynka do kawy. Wszystkie składniki na ciasto połącz razem i wyrabiaj tak długo aż powstanie gładka masa. Z ciasta uformuj kulkę, owiń folią spożywczą i schłódź w lodówce przez 40 minut. Potem ciasto rozwałkuj na papierze do pieczenia w duży okrąg o średnicy 35 cm. Posyp ciasto zmiksowanymi orzechami. Porzeczki wymieszaj z mąką i cukrem. Owocowe nadzienie wyłóż na orzechy zostawiając od brzegu 5 cm pas ciasta niepokryty owocami. Zawiń ciasto na owoce. Posmaruj ciasto roztrzepanym jajkiem, posyp cukrem kryształem. Przenieś ciasto razem z papierem do pieczenia na blachę. Piec ciasto przez 15 minut w 200 stopniach Celsjusza z termoobiegiem. Zmniejsz temperaturę do 180 stopni i piecz jeszcze 15 minut. Ciasto podawaj z lodami.
Polecam:
Dough:
220 g of gluten-fre wheat starch or corn starch*
50 g potato starch
80 g rice flour
3 tablespoons icing sugar
180 g butter
3 tablespoons of thick cream 12%
80 g almonds
Filling:
600 g of red currant ((You can use frozen, thaw it)
100 g of sugar
2 tablespoons gluten-free flour*
1 egg
cune crystal sugar for sprinkling dough
* I only use certified products with the crossed grain symbol, gluten-free products available in Poland (side pannel: My internet shops with gluten-free products).
Grind almonds with a coffee grinder. Connect all the ingredients for the dough and knead together until the dough will be smooth. Form a ball of the dough, wrap with foil and chill in the fridge for 40 minutes. Then roll out the dough on baking paper in a large circle of a diameter of 35 cm. Sprinkle the dough with nuts. Mix currant with the flour and sugar. Lay off fruit filling on the dough, leaving 5 cm strip of uncoated fruits dough from edges. Wrap the dough on the fruit. Brush the pastry with beaten egg, sprinkle with cane sugar. Transfer the dough with the baking paper on a baking tray. Bake the cake for 15 minutes in 200 degrees Celsius with air flow. Reduce temperature to 180 degrees and bake 15 minutes more. Serve the tart with ice cream.
I recommend:
sobota, 23 stycznia 2016
Keks gruszkowy z orzechami laskowymi. Pear fruit cake with hazelnuts.
150 g masła
160 g cukru
4 jajka
120 g mielonych orzechów laskowych
160 g bezglutenowej skrobi pszennej lub skrobi kukurydzianej*
60 g mąki gryczanej*
80 g mąki ryżowej*
szczypta soli
1 łyżka bezglutenowego proszku do pieczenia*
1 łyżka kawy rozpuszczalnej
50 ml gorącej wody
2 gruszki
sok z połowy cytryny
cukier puder do posypania
silikonowa forma do pieczenia, 28 x 21cm
*Używam tylko produkty certyfikowane/licencjowane ze znakiem przekreślonego kłosa (patrz pod banerem z tytułem bloga PORADY).
Jajka utrzyj z masłem i cukrem na gładką i puszystą masę. Mąkę wymieszaj z orzechami laskowymi i proszkiem do pieczenia, a następnie dodaj porcjami do masy jajecznej. Dokładnie wymieszaj. Dodaj rozpuszczoną w wodzie kawę i wymieszaj. Gruszki obierz, pokrój w kostkę i skrop sokiem z cytryny. Dodaj do ciasta i wymieszaj. Ciasto przełóż do formy i piecz 25 - 30 minut w nagrzanym do 185 stopni Celsjusza piekarniku (z termoobiegiem), po 10 minutach zmniejsz temperaturę do 170 stopni (z termoobiegiem). Po wyjęciu z piekarnika ciasto pozostaw w formie, po 10 minutach wyjmij i pozostaw do ostygnięcia przykryte bawełnianym ręcznikiem. Przed podaniem posyp cukrem pudrem.
150 g of butter
160 g of sugar
4 eggs
120 g of ground hazelnuts
160 g of gluten-fre wheat starch or corn starch*
60 g of buckwheat flour*
80 g of rice flour*
pinch of salt
1 tablespoon of gluten-free baking powder*
1 tablespoon of instant coffee
50 ml of hot water
2 pears
juice of half a lemon
icing sugar for sprinkling
silicone baking dish, 28 x 21cm
* I only use certified products with the crossed grain symbol, gluten-free products available in Poland (side pannel: My internet shops with gluten-free products).
Mash eggs with butter and sugar until smooth and fluffy. Mix flour with ground nuts and baking powder, then add to the egg mass(pulp). Mix thoroughly. Add dissolved in water, coffee and stir. Peel pears, cut into cubes and sprinkle with lemon juice. Add to the dough and mix. Pour the dough into the mold and bake 25 - 30 minutes in a preheated to 185 degrees oven (with air flow), after 10 minutes reduce the temperature to 170 degrees (with air flow). After removing the cake from the oven, leave the cake in the baking dish. 10 minutes later remove the cake from mold and leave to cool covered with a cotton towel. Before serving, sprinkle the cake with icing sugar.
czwartek, 10 grudnia 2015
Talerz obfitości. Plate of abundance.
Dzisiaj bogactwo witamin i substancji potrzebnych naszemu organizmowi. Taki bogaty talerz - mam na myśli sałatkę - podawana jest u nie na obiad dwa razy w tygodniu. A pozostałe dni to kawałek mięsa lub ryby i warzywo oraz zupy warzywne (z zawartością odrobiny tłuszczu, bo niektóre witaminy potrzebują go).
2 - 3 porcje
1 dojrzałe awokado /scroll down to the English version/
2 duże buraki, upieczone
1 duże kaki, persymona lub czerwony grejpfrut
150 g tofu
2 garście migdałów i orzechów laskowych
1 główka sałaty lodowej
dressing
sok z połowy pomarańczy
2 łyżki oliwy
1 łyżeczka ostrej musztardy bezglutenowej
pieprz do smaku
alergeny: gorczyca
Wszystkie składniki dressingu połącz ze sobą i wymieszaj. Sałatę lodową poszarp na kawałki, przełóż na talerz. Buraki, awokado, kaki i tofu pokrój w kostkę. Wszystkie składniki sałatki połóż na sałacie. Polej sałatkę dressingiem.
Jeżeli zamiast kaki przygotujesz sałatkę z grejpfrutem, obierz go i podziel na cząstki.
jeżeli nie wiesz jeszcze dlaczego warto jeść awokado zajrzyj tutaj: http://margaretglutenfree.blogspot.com/2014/09/dlaczego-warto-jesc-awokado-why-should.html
jeżeli nie wiesz jeszcze dlaczego warto jeść buraczki zajrzyj tutaj: http://margaretglutenfree.blogspot.com/2014/10/dlaczego-warto-jesc-czerwone-buraki-why.html
jeżeli nie wiesz jeszcze dlaczego warto jeść kaki zajrzyj tutaj: http://www.poradnikzdrowie.pl/zywienie/co-jesz/owoc-kaki-czyli-persymona-zabija-komorki-rakowe_38540.html
jeżeli nie wiesz jeszcze dlaczego warto jeść orzechy zajrzyj tutaj: http://margaretglutenfree.blogspot.com/2014/12/dlaczego-warto-jesc-migday-i-inne.html
jeżeli nie wiesz jeszcze dlaczego warto jeść zielone warzywa liściaste zajrzyj tutaj: http://margaretglutenfree.blogspot.com/2015/01/dlaczego-powinnismy-jesc-zielone.html
jeżeli nie wiesz jeszcze dlaczego warto jeść grejpfrut zajrzyj tutaj: http://margaretglutenfree.blogspot.com/2014/11/dlaczego-warto-jesc-grejpfrut-why.html
2 - 3 servings
1 ripe avocado
2 large beets, baked
1 large persimmon and red grapefruit
150 grams of tofu
2 handfuls of almonds and hazelnuts
1 head of iceberg lettuce
dressing
juice of half an orange
2 tablespoons of oil
1 teaspoon of hot gluten-free mustard
pepper to taste
allergens: mustard
Combine all dressing ingredients together and mix well. Shred iceberg lettuce into pieces, put on a plate. Cut beets, avocado, kaki and tofu into cubes. Put all the ingredients salad on lettuce. Pour salad dressing.
If you prepare a salad with grapefruit, peel and divide it into segments.
środa, 8 lipca 2015
Bomba witaminowa II - owocowa sałatka z kaszą jaglaną. Vitamin Bomb II - Fruit Millet Salad.
Aktualizacja wpisu z 3 grudnia 2014 r.
Postanowiłam zrobić tańszą wersję sałatki Bomba witaminowa - owocowa sałatka z quinoa. Zamiast quinoa (komosy ryżowej) użyłam kaszy jaglanej. Dodałam jabłko. Sałatka jest bardzo smaczna, aromatu nadaje skórka pomarańczy i pomarańcza.
4 porcje koszt sałatki dla 4 osób to 17 zł
220 g nieugotowanej kaszy jaglanej lub komosy ryżowej
2 pomarańcze
1 granat (cena na promocji 1 - 1,30 zł za sztukę)
1 jabłko
1 szklanka świeżej żurawiny (120 g), możesz użyć mrożoną żurawinę (oczywiście trzeba rozmrozić)
40 g orzechów włoskich
40 g migdałów
skórka z 1 pomarańczy
50 g (3 garście) jarmużu, możesz zastąpić roszponką
2 gałązki mięty, posiekana grubo, opcjonalnie
3 łyżki miodu
2 łyżki oliwy
Żurawinę pokrój na połówki, wymieszaj z oliwą i miodem. Sparz skórkę pomarańczy w gorącej wodzie. Kaszę jaglaną ugotuj w wodzie z 1/3 łyżki soli, gotuj 12 - 15 minut, odcedź. Ciepłą kaszę wymieszaj z żurawiną i jarmużem. Zetrzyj skórkę pomarańczy na tarce. Orzechy posiekaj. Pomarańczę obierz, pokrój na kawałki. Jabłka pokrój w kostkę. Dodaj do kaszy orzechy, ziarna granatu, startą skórkę pomarańczy, pomarańcze i jabłko, wymieszaj. Możesz dodać do sałatki miętę. Jeżeli użyjesz roszponki zamiast jarmużu, dodaj roszponkę na końcu.
Podobny temat / Related Items
Bomba witaminowa - owocowa sałatka z quinoa. Vitamin Bomb - Fruit Quinoa Salad.
4 servings
220 g uncooked millet or quinoa
2 oranges
1 apple
1 pomegranate
1 cup fresh cranberries (120 g) or frozen
40 g almonds
40 g walnuts,
zest of 1 orange
50 g (3 handfuls) kale, You can substitute for rapunzel
2 sprigs of mint, coarsely chopped, optionally
3 tablespoons honey
2 tablespoons olive oil
Cut the cranberries in half and mix with olive oil and honey. Blanch the orange peel in hot water. Cook millet in water with 1/3 tablespoons of salt, boil 12 - 15 minutes, drain. Mix warm millet with cranberries and kale. Grate the orange peel. Chop nuts. Peel orange, cut into pieces. Cut apples into cubes. Add to millet: nuts, pomegranate arils, orange zest, oranges and apple, mix all well. You can add mint to the salad. If you use rapunzel instead of kale, add rapunzel at the end.
niedziela, 14 czerwca 2015
Deser - sernik orzechowy bez pieczenia. Dessert - no bake peanuts cheesecake.
3 porcje
5 czekoladowych ciastek bezglutenowych*
250 g sera ricotta
4 łyżki masła orzechowego bez soli, bez cukru
200 ml śmietany 30%
2 łyżki cukru pudru
3 bezglutenowe ciastka czekoladowe do dekoracji
*Używam tylko produkty certyfikowane ze znakiem przekreślonego kłosa (patrz pod banerem z tytułem bloga PORADY).
Ciastka pokrusz, przełóż do pucharków (odłóż dwie łyżki do dekoracji). Masło orzechowe wymieszaj z serem ricotta i łyżką cukru pudru, połóż na ciastkach. Śmietanę z łyżką cukru ubij na sztywną pianę. Umieść na wierzchu, posyp resztą pokruszonych ciastek i udekoruj całym ciastkiem.
3 servings
5 gluten-free chocolate cookies*
250 g of ricotta cheese
4 tablespoons of peanut butter without salt, without sugar
200 ml of 30% cream
2 tablespoons of icing sugar
3 gluten-free chocolate cakes for decoration
* I only use certified products with the crossed grain symbol, gluten-free products available in Poland (side pannel: My internet shops with gluten-free products).
Break/crush cookies, put into the cups (leave two tablespoons for decoration). Mix peanut butter with ricotta and one tablespoon of icing sugar, put on crushed cookies. Whisk stiffly cream with a tablespoon of icing sugar. Put the cream on tops, sprinkle with the rest of the crushed cookies and decorate the whole cookies.
niedziela, 21 grudnia 2014
ORZESZKI z kremem orzechowym. Cookies called LITTLE NUTS with walnut cream.
Dzisiaj gościnny wpis. Ciastka upiekła moja siostra, która jest też autorem zdjęć do tego przepisu.
Ciasto (40 sztuk, 80 połówek): (scroll down to the English version)
300 - 350 g bezglutenowej skrobi pszennej lub skrobi kukurydzianej*
300 - 350 g bezglutenowej skrobi pszennej lub skrobi kukurydzianej*
200 g mąki ryżowej*
300 g margaryny
150 g cukru pudru
4 żółtka
1 łyżka kakao
1 łyżeczka cynamonu
300 g margaryny
150 g cukru pudru
4 żółtka
1 łyżka kakao
1 łyżeczka cynamonu
forma silikonowa "orzeszki"
Utrzyj margarynę z cukrem i żółtkami. Dodaj resztę składników i zagnieć
ciasto. Foremki wyklej ciastem. Piecz 10 minut w temp. 170
stopni Celsjusza z termoobiegiem.
Krem orzechowy
1/2 szklanki mleka
3/4 szklanki cukru
250 g mielonych orzechów włoskich
1/2 szklanki mleka
3/4 szklanki cukru
250 g mielonych orzechów włoskich
200 g masła
Wszystko zagotuj i ostudź. Utrzyj kostkę masła i dodaj ostudzoną masę. Napełnij ciastka orzeszki kremem.
*Używam tylko produkty certyfikowane ze znakiem przekreślonego kłosa (patrz pod banerem z tytułem bloga PORADY).
Cake / dough (40 pieces, 80 halves):
300 - 350 g of gluten-free wheat starch or corn starch*
300 - 350 g of gluten-free wheat starch or corn starch*
200 g of rice flour
300 g of margarine
150 g of icing sugar
4 egg yolks
1 tablespoon cocoa
1 teaspoon cinnamon
silicone mold for cookies called LiTTLE NUTS
Cream (blend) the margarine with the sugar and egg yolks. Add rest of the ingredients and knead the dough. Fill (paste) the molds with dough. Bake 10 minutes in the temperature 170 degrees Celsius with air flow.
Walnut cream
1/2 cup milk
3/4 cup sugar
250 g of ground walnuts
200 g butter
Boil all ingredients and let cool. Cream (blend) the diced butter and add the cooled mass. Fill nuts cookies with the cream.
300 g of margarine
150 g of icing sugar
4 egg yolks
1 tablespoon cocoa
1 teaspoon cinnamon
silicone mold for cookies called LiTTLE NUTS
Cream (blend) the margarine with the sugar and egg yolks. Add rest of the ingredients and knead the dough. Fill (paste) the molds with dough. Bake 10 minutes in the temperature 170 degrees Celsius with air flow.
Walnut cream
1/2 cup milk
3/4 cup sugar
250 g of ground walnuts
200 g butter
Boil all ingredients and let cool. Cream (blend) the diced butter and add the cooled mass. Fill nuts cookies with the cream.
* I only use certified products with the crossed grain symbol, gluten-free products available in Poland (side pannel: My internet shops with gluten-free products).
poniedziałek, 1 grudnia 2014
Dlaczego warto jeść migdały i inne orzechy? Why should we eat almonds and nuts?
This article will be in Polish only, at the bottom of the article are links to a similar topic in English.
Ten artykuł powstał z kompilacji tekstów/wiadomości znalezionych w Internecie.
Orzechy – w sztuce kulinarnej to ogólne określenie
różnych nasion lub owoców, które mają jadalne jądro zamknięte w twardej bądź
kruchej skorupie czy łupinie.Orzechy zawierają dużą ilość tłuszczów (33,5%–60%), ale są to tłuszcze obfitujące w nienasycone kwasy tłuszczowe o właściwościach przeciwzakrzepowych i obniżające poziom złego cholesterolu we krwi a zatem zmniejszające ryzyko chorób serca. Najwięcej tłuszczu jest w orzechach makadamia, brazylijskich, pekan, kokosowych, najmniej w orzeszkach ziemnych, pistacjowych, nerkowca i migdałach. Ze względu na dużą ilość białka są bardzo ważnym elementem w diecie wegetarian.
Poza korzystnymi kwasami tłuszczowymi, białkiem oraz błonnikiem pokarmowym, każdy rodzaj orzecha zawiera swoisty dla siebie zestaw witamin i składników mineralnych.
Orzechy są skarbnicą
przeciwutleniaczy: witaminy E, która opóźnia starzenie się organizmu i utrudnia
„złemu” cholesterolowi zaleganie w ścianach naczyń, selenu, który zapobiega
nowotworom oraz kwasu elagowego prowokujacego proces niszczenia komórek
rakowych.
Zawierają kwas foliowy, który między innymi zapobiega wzrostowi stężenia homocysteiny we krwi (homocysteina jest aminokwasem, jej wysokie stężenie jest uważane za jeden z czynników ryzyka chorób układu krążenia na tle miażdżycy). Zalecane są kobietom w ciąży, ponieważ kwas foliowy jest niezbędny do prawidłowego rozwoju płodu. Wskazane są też dla chorych na anemię, przemęczonych i intensywnie pracujących umysłowo.
Zawierają kwas foliowy, który między innymi zapobiega wzrostowi stężenia homocysteiny we krwi (homocysteina jest aminokwasem, jej wysokie stężenie jest uważane za jeden z czynników ryzyka chorób układu krążenia na tle miażdżycy). Zalecane są kobietom w ciąży, ponieważ kwas foliowy jest niezbędny do prawidłowego rozwoju płodu. Wskazane są też dla chorych na anemię, przemęczonych i intensywnie pracujących umysłowo.
Orzechy dostarczają składniki mineralne: fosfor, magnez (mający znaczenie w regulacji ciśnienia tętniczego), żelazo, wapń, potas, cynk, sód - jednak różnice w zawartości poszczególnych składników w różnych rodzajach orzechów są spore.
Ponadto
orzechy zawierają sterole roślinne, fitoestrogeny oraz inne składniki roślinne,
które korzystnie wpływają na funkcjonowanie układu krążenia.
Osoby będące na diecie muszą pamiętać, że wszystkie orzechy są bardzo kaloryczne - mają od 553 kcal (orzechy nerkowca) do 718 kcal (orzechy makadamia) w 100 g. Ich indeks glikemiczny jest niewysoki: IG=15, wyjątkiem jest kokos, którego IG wynosi 45.
Orzechy szczególnie polecane są osobom, które mają wysoki wydatek energetyczny, a więc dzieciom w fazie wzrostu o prawidłowej wadze, osobom o dużej aktywności fizycznej oraz kobietom wychudzonym, które muszą zwiększyć swoją masę ciała.
Osoby będące na diecie muszą pamiętać, że wszystkie orzechy są bardzo kaloryczne - mają od 553 kcal (orzechy nerkowca) do 718 kcal (orzechy makadamia) w 100 g. Ich indeks glikemiczny jest niewysoki: IG=15, wyjątkiem jest kokos, którego IG wynosi 45.
Orzechy szczególnie polecane są osobom, które mają wysoki wydatek energetyczny, a więc dzieciom w fazie wzrostu o prawidłowej wadze, osobom o dużej aktywności fizycznej oraz kobietom wychudzonym, które muszą zwiększyć swoją masę ciała.
Pozostałe osoby mogą spożywać
orzechy, ale z umiarem. Osoby otyłe, z nadwagą powinny je spożywać w
symbolicznych ilościach ze względu na dużą zawartość tłuszczu.
Dietetycy zalecają jedzenie najwyżej garści różnych orzechów kilka razy w
tygodniu zamiast innych produktów (a nie jako dodatkową przekąskę) albo w
potrawach (płatki śniadaniowe, sałatka). Najlepiej wybierać orzechy świeże. W
czekoladzie czy karmelu dostarczają dodatkowych kalorii, solone zaś – sodu,
którego i tak zjadamy za dużo.
Należy też pamiętać, że choć orzechy mają sporo błonnika, jednak z powodu dużej zawartości tłuszczu jedzenie ich w dużej ilości może powodować zatwardzenia.
Warto je jeść ze względu na zawartość cennych tłuszczów wielonienasyconych, w tym kwas linolenowy. Organizm ludzki umie wyprodukować z niego kwasy omega-3. A te mają niezliczone zalety: chronią nas przed miażdżycą i zawałem, nawilżają skórę, działają przeciwzapalnie, stymulują prawidłową pracę układu nerwowego (są polecane np. osobom z objawami nadpobudliwości psychoruchowej i depresji sezonowej). Są niezbędne do prawidłowej pracy mózgu, gdyż szare komórki są z nich zbudowane aż w 30%. Zatem, jeśli kochasz swój mózg, pokochaj orzechy włoskie. Mają one dobroczynny wpływ na sprawność umysłową, koncentrację i pamięć. Regularne ich spożywanie spowalnia procesy starzenia komórek nerwowych. Występowaniu zaburzeń poznawczych zapobiega głównie zawarty w orzechach kwas foliowy.
Orzechy obniżają poziom "złego" cholesterolu. Zawarty w orzechach włoskich kwas alfa-linolowy oraz ubichinon z migdałów – obydwa te związki przyczyniają się do obniżenia poziomu „złego” cholesterolu we krwi (LDL).
Należy też pamiętać, że choć orzechy mają sporo błonnika, jednak z powodu dużej zawartości tłuszczu jedzenie ich w dużej ilości może powodować zatwardzenia.
Warto je jeść ze względu na zawartość cennych tłuszczów wielonienasyconych, w tym kwas linolenowy. Organizm ludzki umie wyprodukować z niego kwasy omega-3. A te mają niezliczone zalety: chronią nas przed miażdżycą i zawałem, nawilżają skórę, działają przeciwzapalnie, stymulują prawidłową pracę układu nerwowego (są polecane np. osobom z objawami nadpobudliwości psychoruchowej i depresji sezonowej). Są niezbędne do prawidłowej pracy mózgu, gdyż szare komórki są z nich zbudowane aż w 30%. Zatem, jeśli kochasz swój mózg, pokochaj orzechy włoskie. Mają one dobroczynny wpływ na sprawność umysłową, koncentrację i pamięć. Regularne ich spożywanie spowalnia procesy starzenia komórek nerwowych. Występowaniu zaburzeń poznawczych zapobiega głównie zawarty w orzechach kwas foliowy.
Orzechy obniżają poziom "złego" cholesterolu. Zawarty w orzechach włoskich kwas alfa-linolowy oraz ubichinon z migdałów – obydwa te związki przyczyniają się do obniżenia poziomu „złego” cholesterolu we krwi (LDL).
Badania
prowadzone w ostatnich latach pokazały, że dzienne spożycie 50-100 g
migdałów, 35-68 g orzechów ziemnych lub 40-84 g orzechów
włoskich wpływa na obniżenie poziomu cholesterolu całkowitego w zakresie
2-16% oraz cholesterolu LDL w zakresie 2-19%, w porównaniu ze spożywaniem diety
nie zawierającej orzechów.
Orzechy są również bogate w argininę - aminokwas, który przekształca się w tlenek azotu w organizmie, przez co zwiększa światło naczyń krwionośnych poprzez rozluźnienie ich mięśni gładkich.
Niedawno opublikowane wyniki badań pokazują, że dieta z wysokim spożyciem orzechów włoskich obniżała wskaźniki stanu zapalnego tętnic i niwelowała niekorzystne efekty posiłków z wysoką zawartością tłuszczów. Dotychczas nie jest jasne, czy za działanie ochronne na naczynia krwionośne odpowiadają wielonienasycone kwasy tłuszczowe (orzechy włoskie mają wysoką zawartość kwasów omega-3), arginina, antyoksydanty, czy wszystkie te substancje jednocześnie.
Poza utrzymywaniem w ryzach poziomu „złego” cholesterolu, obniżają też poziom cukru we krwi oraz przeciwdziałają smutkom i lękom.
Orzechy są również bogate w argininę - aminokwas, który przekształca się w tlenek azotu w organizmie, przez co zwiększa światło naczyń krwionośnych poprzez rozluźnienie ich mięśni gładkich.
Niedawno opublikowane wyniki badań pokazują, że dieta z wysokim spożyciem orzechów włoskich obniżała wskaźniki stanu zapalnego tętnic i niwelowała niekorzystne efekty posiłków z wysoką zawartością tłuszczów. Dotychczas nie jest jasne, czy za działanie ochronne na naczynia krwionośne odpowiadają wielonienasycone kwasy tłuszczowe (orzechy włoskie mają wysoką zawartość kwasów omega-3), arginina, antyoksydanty, czy wszystkie te substancje jednocześnie.
Poza utrzymywaniem w ryzach poziomu „złego” cholesterolu, obniżają też poziom cukru we krwi oraz przeciwdziałają smutkom i lękom.
Istnieją
dowody świadczące, że częste spożywanie orzechów jest związane z niższym
ryzykiem wystąpienia cukrzycy typu 2, czyli cukrzycy dorosłych. Być może
znaczenie ma tu działanie przeciwzapalne orzechów. Badacze z Uniwersytetu w
Montrealu oraz Uniwersytetu w Jaunde, analizowali wpływ wyciągów z różnych
części nerkowca zachodniego na to, jak komórki reagują na insulinę. Sprawdzili
ekstrakt z liści, kory, nasion (znanych jako orzechy nerkowca) oraz części
owocu, określanej jako jabłko nanerczowe. Testy wykazały, że tylko wyciąg z
orzechów nerkowca (czyli nasion) w znacznym stopniu pobudza wchłanianie glukozy
przez komórki mięśni, co oznacza, że poprawia wrażliwość tkanek na insulinę.
Ekstrakty z innych części rośliny nie dają podobnego efektu.
Orzechy mogą mieć działanie ochronne przed wystąpieniem niektórych chorób nowotworowych. Na przykład w badaniu EPIC (European Prospective Investigation into Cancer and Nutrition) stwierdzono, że kobiety spożywające większe ilości orzechów i ziaren mają mniejsze ryzyko zachorowania na raka jelita grubego. Natomiast u mężczyzn nie wykazano takiego wpływu.
Natomiast badania prowadzone przez naukowców z University College w Londynie dowiodły, że pięciofosforan inozytolu, występujący w orzechach (oraz fasolce i zbożach), ma działanie hamujące względem kluczowego enzymu, zaangażowanego we wzrost guza – kinazy 3-fosfatydyloinozytolu. Kinaza 3-fosfatydyloinozytolu odgrywa istotną rolę w rozwoju ludzkich nowotworów. Leczenie nowotworów było dotychczas oparte na hamowaniu aktywności kinazy, jednakże otrzymanie potrzebnych do tego inhibitorów było trudne ze względu na ich niestabilność chemiczną oraz toksyczność. Problemów takich nie ma ze świeżo odkrytym pięciofosforanem inozytolu, naturalnym składnikiem hamującym aktywność enzymu PI3K. Podejrzewa się, że dieta wzbogacona w składniki takie jak orzechy, fasola czy zboża zapobiega powstawaniu raka. W nowym leczeniu raka planuje się wykorzystanie pięciofosforanu inozytolu. Dodatkowo wyższe spożycie gamma-tokoferolu, który stanowi formę witaminy E, może obniżyć ryzyko nowotworu płuc. Pistacje są zaś dobrym źródłem gamma-tokoferolu, zwiększona konsumpcja pistacji może prowadzić do wzrostu poziomu gamma-tokoferolu w osoczu, a tym samym chronić przed nowotworem prostaty. Dieta uwzględniająca codzienną porcję orzeszków pistacjowych zmniejsza więc ryzyko zachorowania na nowotwory płuc i prostaty. Jeszcze innego odkrycia dokonali naukowcy z Uniwersytetu Harvarda. Według ich badań niewielka ilość orzechów jedzona regularnie zmniejsza ryzyko zachorowania na raka piersi. Jak przypuszczają naukowcy, jest to spowodowane antyrakotwórczym działaniem kwasów tłuszczowych omega-3, w które to orzechy są bogate. Zwiększona konsumpcja zawartych w orzechach kwasów omega-3 oraz innych korzystnych dla zdrowia składników orzechów takich jak przeciwutleniacze i fitosterole zmniejsza ryzyko zachorowania na raka sutka.
Orzechy są prawdziwą „bombą” witaminową. Jeśli uczynisz z orzechów jeden z głównych składników tygodniowej diety, one odwdzięczą ci się piękną skórą, mocnymi włosami i paznokciami oraz smukłą talią.
Preparaty z orzecha sprawdzają się głównie w profilaktyce. Dość często możemy je też znaleźć w kosmetykach, przeznaczonych do pielęgnacji skóry wrażliwej. Preparaty z wyciągiem z orzecha włoskiego pomagają oczyścić pory skóry, a działanie ściągające i przeciwzapalne jest nieocenione przy leczeniu zmian trądzikowych. Orzechy zawierają kwas glikozydowy stosowany do produkcji farb do włosów, zwłaszcza siwych. Wyciąg z orzecha włoskiego możemy też spotkać w balsamach opalających. Jego brązowy barwnik pozwala osiągnąć złotobrązowy odcień skóry bez opalania.
UWAGA. Niestety orzechy to też silny alergen. Musimy pamiętać, że część osób jest na nie uczulona. Osoby uczulone na orzechy NIE MOGĄ ich spożywać. Powinny ich unikać również osoby z chorobami wątroby, żołądka oraz w pierwszym okresie po usunięciu woreczka żółciowego.
Orzechy mogą mieć działanie ochronne przed wystąpieniem niektórych chorób nowotworowych. Na przykład w badaniu EPIC (European Prospective Investigation into Cancer and Nutrition) stwierdzono, że kobiety spożywające większe ilości orzechów i ziaren mają mniejsze ryzyko zachorowania na raka jelita grubego. Natomiast u mężczyzn nie wykazano takiego wpływu.
Natomiast badania prowadzone przez naukowców z University College w Londynie dowiodły, że pięciofosforan inozytolu, występujący w orzechach (oraz fasolce i zbożach), ma działanie hamujące względem kluczowego enzymu, zaangażowanego we wzrost guza – kinazy 3-fosfatydyloinozytolu. Kinaza 3-fosfatydyloinozytolu odgrywa istotną rolę w rozwoju ludzkich nowotworów. Leczenie nowotworów było dotychczas oparte na hamowaniu aktywności kinazy, jednakże otrzymanie potrzebnych do tego inhibitorów było trudne ze względu na ich niestabilność chemiczną oraz toksyczność. Problemów takich nie ma ze świeżo odkrytym pięciofosforanem inozytolu, naturalnym składnikiem hamującym aktywność enzymu PI3K. Podejrzewa się, że dieta wzbogacona w składniki takie jak orzechy, fasola czy zboża zapobiega powstawaniu raka. W nowym leczeniu raka planuje się wykorzystanie pięciofosforanu inozytolu. Dodatkowo wyższe spożycie gamma-tokoferolu, który stanowi formę witaminy E, może obniżyć ryzyko nowotworu płuc. Pistacje są zaś dobrym źródłem gamma-tokoferolu, zwiększona konsumpcja pistacji może prowadzić do wzrostu poziomu gamma-tokoferolu w osoczu, a tym samym chronić przed nowotworem prostaty. Dieta uwzględniająca codzienną porcję orzeszków pistacjowych zmniejsza więc ryzyko zachorowania na nowotwory płuc i prostaty. Jeszcze innego odkrycia dokonali naukowcy z Uniwersytetu Harvarda. Według ich badań niewielka ilość orzechów jedzona regularnie zmniejsza ryzyko zachorowania na raka piersi. Jak przypuszczają naukowcy, jest to spowodowane antyrakotwórczym działaniem kwasów tłuszczowych omega-3, w które to orzechy są bogate. Zwiększona konsumpcja zawartych w orzechach kwasów omega-3 oraz innych korzystnych dla zdrowia składników orzechów takich jak przeciwutleniacze i fitosterole zmniejsza ryzyko zachorowania na raka sutka.
Orzechy są prawdziwą „bombą” witaminową. Jeśli uczynisz z orzechów jeden z głównych składników tygodniowej diety, one odwdzięczą ci się piękną skórą, mocnymi włosami i paznokciami oraz smukłą talią.
Preparaty z orzecha sprawdzają się głównie w profilaktyce. Dość często możemy je też znaleźć w kosmetykach, przeznaczonych do pielęgnacji skóry wrażliwej. Preparaty z wyciągiem z orzecha włoskiego pomagają oczyścić pory skóry, a działanie ściągające i przeciwzapalne jest nieocenione przy leczeniu zmian trądzikowych. Orzechy zawierają kwas glikozydowy stosowany do produkcji farb do włosów, zwłaszcza siwych. Wyciąg z orzecha włoskiego możemy też spotkać w balsamach opalających. Jego brązowy barwnik pozwala osiągnąć złotobrązowy odcień skóry bez opalania.
UWAGA. Niestety orzechy to też silny alergen. Musimy pamiętać, że część osób jest na nie uczulona. Osoby uczulone na orzechy NIE MOGĄ ich spożywać. Powinny ich unikać również osoby z chorobami wątroby, żołądka oraz w pierwszym okresie po usunięciu woreczka żółciowego.
Rodzaje
orzechów:
Migdały pochodzą z Azji, obecnie rosną też w Hiszpanii, Ameryce (Kalifornii) i we Włoszech. Nasiona migdałowca to najszlachetniejsze z orzechów i dlatego nadaje się im tytuł „króla orzechów”. Sprzedawane są w całości (ze skórką lub bez), w postaci płatków lub słupków, a także mielone, czasem można kupić migdały w łupinach. Po zmieleniu miesza się je z cukrem pudrem i białkiem, otrzymując marcepan.
Migdały w ponad 20% składają się z białka (więcej protein wśród orzechów mają tylko fistaszki). Są bogatym źródłem magnezu, który chroni przed stresem (270 mg/100 g, tj. 80% dziennego zapotrzebowania na ten pierwiastek) i fosforu - budulec kości i zębów.
Warto też po nie sięgać ze względu na najwyższą wśród orzechów zawartość witaminy B2 i witaminy E - niezbędnej do prawidłowego funkcjonowania skóry, zwiększającej ochotę na seks i opóźniającej procesy starzenia. Witamina E chroni także przed miażdżycą i zawałem serca, a magnez - naczynia włosowate przed zniszczeniem.
UWAGA - obieraj migdały ze skórki! Skórka migdałów ani nie jest smaczna, ani też nie zawiera cennych dla naszego organizmu wartości odżywczych, natomiast zawiera kwas fitowy, utrudniający przyswajanie minerałów z pożywienia (w tym magnezu, wapnia, żelaza i cynku). Prawidłowo migdały obiera się ze skórki „na zimno” czyli bez polewania ich wrzątkiem. Dlaczego? Są ku temu dwa powody. Otóż migdały w naturalnym surowym stanie są pełne witamin, minerałów i enzymów, a te ulegają uszkodzeniu pod wpływem wysokiej temperatury.
Orzechy włoskie rosną głównie w Ameryce (Kalifornia), Francji i Indiach. Uważa się, że to orzechy najbogatsze w przeciwutleniacze, mają ich nawet do dwóch razy więcej niż każde inne orzechy. Orzechy włoskie są bogate w białko, które właściwościami jest zbliżone do białka zwierzęcego, dlatego zalecane są w diecie wegetariańskiej.
Orzechy te są polecane dla osób mających problemy ze snem, ponieważ zawierają melatoninę, hormon biorący udział w regulacji snu. Zapewniają także lepsze samopoczucie dzięki temu, że zawierają kwasy tłuszczowe omega-3. Dzięki regularnemu dostarczaniu tych nienasyconych kwasów tłuszczowych człowiek staje się spokojniejszy, bardziej opanowany, ma mniejsze ryzyko zachorowania na depresję. Kwasy omega-3 odpowiadają też za prawidłowe funkcjonowanie komórek mózgowych, więc jest to kolejny argument przemawiający za tym, żeby orzechy włoskie były obecne w naszej codziennej diecie.
Orzechy włoskie zmniejszają ryzyko wystąpienia syndromu metabolicznego (czynnika ryzyka wystąpienia nadciśnienia), którego jednym z głównych objawów jest otyłość brzuszna
Poza wspomnianą witaminą E w orzechach laskowych są też witaminy z grupy B - nadadzą one włosom blasku, uchronią przed zajadami, łamaniem paznokci, przyspieszą gojenie drobnych uszkodzeń naskórka. Zawierają trochę witaminy C, która reguluje produkcję kolagenu, niezbędnego do zachowania elastyczności i jędrności skóry, chroni przed negatywnym wpływem promieni słonecznych.
Przyda się też zawarty w orzechach cynk, uznany sprzymierzeniec zdrowej skóry, a także żelazo, potrzebne paniom zagrożonym niedokrwistością (np. z powodu obfitych miesiączek). Wprawdzie to z orzechów trudniej przyswoić niż z mięsa, ale na pewno nie zaszkodzą, zwłaszcza, że witaminy z grupy B ułatwią "przyjęcie" żelaza z innych produktów.
Orzechy laskowe chronią przed zaparciami (zawierają sporo błonnika: 8,9 g na 100 g), ale uwaga: sprzyjają zgadze.
Szczególnie polecane są osobom, które mają niedobory magnezu, które cierpią na chroniczne zmęczenie i ogólne osłabienie, ponieważ zawierają witaminy z grupy B.
Orzechy laskowe obniżają poziom cukru we krwi, pozytywnie wpływają na pamięć i koncentrację oraz mają działanie antydepresyjne. Skutecznie przeciwdziałają smutkom i lękom, dlatego zaleca się je osobom przemęczonym i mającym skłonność do melancholii czy depresji.
Pistacje rosną m.in. w Afganistanie, Pakistanie, Indiach, Grecji i Turcji.
Orzechy pistacjowe obfitują w zdrowe wielonienasycone kwasy tłuszczowe. Pistacje należą do najmniej kalorycznych orzechów - 1 pistacja zawiera tylko 3 kalorie! Ta smaczna przekąska nie tylko zaspokoi nasz głód, ale przede wszystkim dostarczy organizmowi mnóstwo odżywczych składników, które uzupełnią naszą codzienną, zbilansowaną dietę.
Pistacje obfitują w składniki mineralne: miedź, która wspiera pracę mózgu i system odporności, mangan, który ma znaczenie dla wchłaniania witaminy C oraz budujący kości fosfor. Zawierają też odpowiedzialny za prawidłowy rytm serca potas i budujący dobry nastrój magnez, a także sporo witamin z grupy B. najwięcej witaminy B6. Mają jej tyle samo, co reklamowana przez dietetyków wątroba. Zatem, jeśli nie cierpisz wątróbki, popraw sobie nastrój pistacjami.
Pistacje to jedyne orzechy, które zawierają znaczną ilość karotenoidów zapobiegających zwyrodnieniu plamki żółtej związanym z wiekiem, schorzenia które może doprowadzić do całkowitej utraty wzroku.
Zdaniem naukowców spożywanie garści zielonych orzechów dziennie pomaga obniżyć poziom złego cholesterolu LDL oraz trójglicerydów. Pistacje zawierają bowiem sporo fitosteroli, które utrudniają przyswajanie cholesterolu z przewodu pokarmowego. W ten sposób obniżają jego poziom we krwi, zapobiegając m.in. chorobom serca.
Migdały pochodzą z Azji, obecnie rosną też w Hiszpanii, Ameryce (Kalifornii) i we Włoszech. Nasiona migdałowca to najszlachetniejsze z orzechów i dlatego nadaje się im tytuł „króla orzechów”. Sprzedawane są w całości (ze skórką lub bez), w postaci płatków lub słupków, a także mielone, czasem można kupić migdały w łupinach. Po zmieleniu miesza się je z cukrem pudrem i białkiem, otrzymując marcepan.
Migdały w ponad 20% składają się z białka (więcej protein wśród orzechów mają tylko fistaszki). Są bogatym źródłem magnezu, który chroni przed stresem (270 mg/100 g, tj. 80% dziennego zapotrzebowania na ten pierwiastek) i fosforu - budulec kości i zębów.
Warto też po nie sięgać ze względu na najwyższą wśród orzechów zawartość witaminy B2 i witaminy E - niezbędnej do prawidłowego funkcjonowania skóry, zwiększającej ochotę na seks i opóźniającej procesy starzenia. Witamina E chroni także przed miażdżycą i zawałem serca, a magnez - naczynia włosowate przed zniszczeniem.
Migdały są
bogactwem dobrze przyswajalnego wapnia - głównego budulca zębów i kości.
100 g migdałów zawiera ponad 200 mg tego pierwiastka.
W migdałach znajdziemy również cynk, niezbędny w prawidłowym funkcjonowaniu układu rozrodczego, wzmacniający paznokcie i skórę. Ponadto, zawierają one potas, który odpowiedzialny jest za prawidłową pracę serca, usuwanie produktów przemiany materii oraz zaopatrywanie mózgu w tlen.
Wskazane są przy chorobach dróg żółciowych, płuc, oskrzeli czy układu moczowego. Powinny jeść je kobiety w ciąży – neutralizują przykre objawy zgagi, a także kobiety karmiące piersią – migdały korzystnie wpływają na laktację.
Wpływ migdałów docenią również osoby często znajdujące się pod wpływem stresu, pracujące fizycznie i przemęczone, bowiem migdały to także źródło magnezu, który polecany jest właśnie w tych stanach.
Pozytywnie wpływają na poprawę pamięci i koncentracji. Zapewniają także dobrą kondycję układu nerwowego.
Migdały zawierają również substancje o właściwościach antyoksydacyjnych - zwalczających wolne rodniki. Nadmierna ilość wolnych rodników generuje stres oksydacyjny, który przyczynia się do rozwoju wielu schorzeń, w tym chorób nowotworowych. Wolne rodniki uszkadzają włókna kolagenowe oraz elastynowe, przez co sprzyjają starzeniu się skóry. 100 g migdałów to 2 μg karotenoidów i 25 mg flawonoidów.
Tłuszcz w migdałach zawiera wiele jednonienasyconych kwasów tłuszczowych, które mają właściwości obniżające poziom cholesterolu we krwi. Migdały wyróżniają się najniższą zawartością nasyconych kwasów tłuszczowych i najwyższą błonnika (12,5%). Kaloryczność migdałów to 579 kcal/100 g.
Migdały mają dobroczynny wpływ na zdrowie pod warunkiem, że są nieprzetworzone i nie poddawane obróbce termicznej, czyli gotowaniu, pieczeniu, czy prażeniu. Wysoka temperatura powoduje wytworzenie kwasów tłuszczowych trans z nienasyconych kwasów tłuszczowych. Przez co zmienia dobroczynne wielonienasycone tłuszcze w szkodliwe dla zdrowia tłuszcze trans, które działają w organizmie jak wolne rodniki. Obniżają poziom dobrego cholesterolu (HDL) i podwyższają poziom złego cholesterolu (LDL), powodują tycie, stany zapalne w organizmie, wywołują syndrom X i cukrzycę.
Kolejnym powodem, dla którego po migdały powinny sięgnąć kobiety jest ich wpływ na skórę. Olejek z wyciągiem z migdałów ma właściwości natłuszczające i nawilżające, zaleca się go do skóry zaczerwienionej i wrażliwej. Olejek migdałowy jest częstym składnikiem kremów zapobiegających powstawaniu zmarszczek. Migdały przetarte na pastę sprawdzą się doskonale jako maseczka do zniszczonych włosów. Maseczkę nakłada się na pół godziny, a następnie myje włosy szamponem. Włosy stają się błyszczące i miękkie.
Migdały mogą stanowić doskonałą przekąskę w trakcie diety wyszczuplającej. Przede wszystkim dlatego, że zapewnią organizmowi ważne dla niego składniki odżywcze, a także regulują przemianę materii i zapobiegają odkładaniu się tłuszczów.
Owoce migdałowca pospolitego skutecznie hamują głód i zapewniają poczucie sytości na długi czas. Wynika to głównie z dużej zawartości zdrowych tłuszczów, białka i błonnika.
W migdałach znajdziemy również cynk, niezbędny w prawidłowym funkcjonowaniu układu rozrodczego, wzmacniający paznokcie i skórę. Ponadto, zawierają one potas, który odpowiedzialny jest za prawidłową pracę serca, usuwanie produktów przemiany materii oraz zaopatrywanie mózgu w tlen.
Wskazane są przy chorobach dróg żółciowych, płuc, oskrzeli czy układu moczowego. Powinny jeść je kobiety w ciąży – neutralizują przykre objawy zgagi, a także kobiety karmiące piersią – migdały korzystnie wpływają na laktację.
Wpływ migdałów docenią również osoby często znajdujące się pod wpływem stresu, pracujące fizycznie i przemęczone, bowiem migdały to także źródło magnezu, który polecany jest właśnie w tych stanach.
Pozytywnie wpływają na poprawę pamięci i koncentracji. Zapewniają także dobrą kondycję układu nerwowego.
Migdały zawierają również substancje o właściwościach antyoksydacyjnych - zwalczających wolne rodniki. Nadmierna ilość wolnych rodników generuje stres oksydacyjny, który przyczynia się do rozwoju wielu schorzeń, w tym chorób nowotworowych. Wolne rodniki uszkadzają włókna kolagenowe oraz elastynowe, przez co sprzyjają starzeniu się skóry. 100 g migdałów to 2 μg karotenoidów i 25 mg flawonoidów.
Tłuszcz w migdałach zawiera wiele jednonienasyconych kwasów tłuszczowych, które mają właściwości obniżające poziom cholesterolu we krwi. Migdały wyróżniają się najniższą zawartością nasyconych kwasów tłuszczowych i najwyższą błonnika (12,5%). Kaloryczność migdałów to 579 kcal/100 g.
Migdały mają dobroczynny wpływ na zdrowie pod warunkiem, że są nieprzetworzone i nie poddawane obróbce termicznej, czyli gotowaniu, pieczeniu, czy prażeniu. Wysoka temperatura powoduje wytworzenie kwasów tłuszczowych trans z nienasyconych kwasów tłuszczowych. Przez co zmienia dobroczynne wielonienasycone tłuszcze w szkodliwe dla zdrowia tłuszcze trans, które działają w organizmie jak wolne rodniki. Obniżają poziom dobrego cholesterolu (HDL) i podwyższają poziom złego cholesterolu (LDL), powodują tycie, stany zapalne w organizmie, wywołują syndrom X i cukrzycę.
Kolejnym powodem, dla którego po migdały powinny sięgnąć kobiety jest ich wpływ na skórę. Olejek z wyciągiem z migdałów ma właściwości natłuszczające i nawilżające, zaleca się go do skóry zaczerwienionej i wrażliwej. Olejek migdałowy jest częstym składnikiem kremów zapobiegających powstawaniu zmarszczek. Migdały przetarte na pastę sprawdzą się doskonale jako maseczka do zniszczonych włosów. Maseczkę nakłada się na pół godziny, a następnie myje włosy szamponem. Włosy stają się błyszczące i miękkie.
Migdały mogą stanowić doskonałą przekąskę w trakcie diety wyszczuplającej. Przede wszystkim dlatego, że zapewnią organizmowi ważne dla niego składniki odżywcze, a także regulują przemianę materii i zapobiegają odkładaniu się tłuszczów.
Owoce migdałowca pospolitego skutecznie hamują głód i zapewniają poczucie sytości na długi czas. Wynika to głównie z dużej zawartości zdrowych tłuszczów, białka i błonnika.
UWAGA - obieraj migdały ze skórki! Skórka migdałów ani nie jest smaczna, ani też nie zawiera cennych dla naszego organizmu wartości odżywczych, natomiast zawiera kwas fitowy, utrudniający przyswajanie minerałów z pożywienia (w tym magnezu, wapnia, żelaza i cynku). Prawidłowo migdały obiera się ze skórki „na zimno” czyli bez polewania ich wrzątkiem. Dlaczego? Są ku temu dwa powody. Otóż migdały w naturalnym surowym stanie są pełne witamin, minerałów i enzymów, a te ulegają uszkodzeniu pod wpływem wysokiej temperatury.
Orzechy włoskie rosną głównie w Ameryce (Kalifornia), Francji i Indiach. Uważa się, że to orzechy najbogatsze w przeciwutleniacze, mają ich nawet do dwóch razy więcej niż każde inne orzechy. Orzechy włoskie są bogate w białko, które właściwościami jest zbliżone do białka zwierzęcego, dlatego zalecane są w diecie wegetariańskiej.
Orzechy te są polecane dla osób mających problemy ze snem, ponieważ zawierają melatoninę, hormon biorący udział w regulacji snu. Zapewniają także lepsze samopoczucie dzięki temu, że zawierają kwasy tłuszczowe omega-3. Dzięki regularnemu dostarczaniu tych nienasyconych kwasów tłuszczowych człowiek staje się spokojniejszy, bardziej opanowany, ma mniejsze ryzyko zachorowania na depresję. Kwasy omega-3 odpowiadają też za prawidłowe funkcjonowanie komórek mózgowych, więc jest to kolejny argument przemawiający za tym, żeby orzechy włoskie były obecne w naszej codziennej diecie.
Orzechy włoskie zmniejszają ryzyko wystąpienia syndromu metabolicznego (czynnika ryzyka wystąpienia nadciśnienia), którego jednym z głównych objawów jest otyłość brzuszna
Bogactwem składników mineralnych orzechy włoskie biją na głowę laskowe. Ze względu na dużą ilość fosforu, który doskonale wpływa na pracę mózgu, orzechy polecane są dla uczących się. Są także dobrym źródłem żelaza, wapnia, potasu, magnezu i cynku. Witamina E, w którą obfitują, korzystnie wpływa na skórę, zaś B6 bierze udział w powstawaniu przeciwciał i czerwonych krwinek. Orzechy polecane są również kobietom w ciąży, zawierają bowiem kwas foliowy niezbędny do prawidłowego rozwoju płodu. Podobne zalety ma olej wytłoczony z orzechów włoskich, doskonały do stosowania na zimno, np. do sałatek.
Wielonienasycone kwasy tłuszczowe oraz sterole roślinne, w które obfitują orzechy włoskie, mają zbawienny wpływa na układ krążenia – obniżają poziom złego cholesterolu, działają przeciwzapalnie, zmniejszają lepkość krwi i tendencję do powstawania zakrzepów. Dodatkowo koenzym Q10 pomaga unieczynnić cholesterol LDL, a L-arginina przyczynia się do rozszerzenia naczyń krwionośnych, więc w rezultacie obniża się ciśnienie krwi i spada ryzyko zawału serca.
Orzechy włoskie zmniejszają ryzyko zachorowań na raka. Kwasy fenolowy i elagowy mają działanie przeciwnowotworowe – wiążą i unieszkodliwiają substancje rakotwórcze. Duża ilość garbników oraz związków o właściwościach antybakteryjnych sprawia, że napar z liści orzecha jest doskonałym środkiem skutecznie zwalczającym nadmierną potliwość, zwłaszcza stóp.
Orzechy włoskie leczą żylaki i hemoroidy. To zasługa obecnych w liściach orzecha włoskiego: działających ściągająco garbników, przeciwzapalnych flawonoidów oraz związków hamujących drobne krwawienia z uszkodzonych naczyń. Orzechy mają silne właściwości bakteriobójcze – działają na paciorkowce, gronkowce, bakterie duru brzusznego – oraz grzybobójcze, przeciwzapalne i odtruwające są bardzo pomocne w razie nieżytów przewodu pokarmowego, zatrucia, biegunki bakteryjnej. W tego rodzaju dolegliwościach żołądkowych można ratować się wywarem z liści albo domowej roboty nalewką z zielonych orzechów. Może okazać się ona pomocna również w zwalczaniu pasożytów przewodu pokarmowego.
Dzięki właściwościom ściągającym i antybakteryjnym wyciąg z orzechów znaleźć można w wielu kosmetykach do pielęgnacji włosów przetłuszczających się, a także do włosów ze skłonnością do łupieżu, ponieważ działa łagodząco i przeciwzapalnie na skórę głowy. Natomiast jego barwiące właściwości często wykorzystywane są w szamponach i płukankach do ciemnych włosów, także farbowanych, bo podtrzymują ich kolor.
Orzechy włoskie poprawiają wygląd cery. Zawartość cynku oraz substancji o działaniu przeciwbakteryjnym i ściągającym sprawia, że wyciągi z orzecha włoskiego znaleźć można w wielu kremach i maseczkach do cery tłustej i trądzikowej. Ale nie tylko w nich, bo w kosmetykach przeznaczonych do cery dojrzałej wykorzystywane są pochodzące z orzechów witaminy A i E oraz koenzym Q10, które zwalczają wolne rodniki, zatrzymują wodę w komórkach skóry, dodają jej energii i pobudzają procesy odnowy. W balsamach brązujących zaś powszechnie stosowany jest juglon – naturalny barwnik, który daje efekt złotobrązowej, delikatnej opalenizny.
Orzechy laskowe pochodzą z
Turcji, ale występują też w wielu krajach basenu Morza Śródziemnego. Mają
mniej wyrafinowany smak niż orzechy włoskie. Są delikatne, słodkawe, więc
zapewne dlatego znajdują więcej amatorów i uchodzą za niezastąpiony dodatek
czekolad, pralin, tortów. Oczywiście, najzdrowsze są bez dodatków, a
szczególne uznanie powinny znaleźć u tych, którzy marzą o młodzieńczym
wyglądzie. Wystarczy garść orzechów laskowych, by ze sporą nawiązką zaspokoić
dzienne zapotrzebowanie na witaminę E, nieprzypadkowo nazywaną witaminą
młodości i seksapilu. Nie dość, że usuwa ona z organizmu wolne rodniki, to
jeszcze wzmacnia przydatki skóry, pomaga przy produkcji spermy, chroni przed
poronieniami.Wielonienasycone kwasy tłuszczowe oraz sterole roślinne, w które obfitują orzechy włoskie, mają zbawienny wpływa na układ krążenia – obniżają poziom złego cholesterolu, działają przeciwzapalnie, zmniejszają lepkość krwi i tendencję do powstawania zakrzepów. Dodatkowo koenzym Q10 pomaga unieczynnić cholesterol LDL, a L-arginina przyczynia się do rozszerzenia naczyń krwionośnych, więc w rezultacie obniża się ciśnienie krwi i spada ryzyko zawału serca.
Orzechy włoskie zmniejszają ryzyko zachorowań na raka. Kwasy fenolowy i elagowy mają działanie przeciwnowotworowe – wiążą i unieszkodliwiają substancje rakotwórcze. Duża ilość garbników oraz związków o właściwościach antybakteryjnych sprawia, że napar z liści orzecha jest doskonałym środkiem skutecznie zwalczającym nadmierną potliwość, zwłaszcza stóp.
Orzechy włoskie leczą żylaki i hemoroidy. To zasługa obecnych w liściach orzecha włoskiego: działających ściągająco garbników, przeciwzapalnych flawonoidów oraz związków hamujących drobne krwawienia z uszkodzonych naczyń. Orzechy mają silne właściwości bakteriobójcze – działają na paciorkowce, gronkowce, bakterie duru brzusznego – oraz grzybobójcze, przeciwzapalne i odtruwające są bardzo pomocne w razie nieżytów przewodu pokarmowego, zatrucia, biegunki bakteryjnej. W tego rodzaju dolegliwościach żołądkowych można ratować się wywarem z liści albo domowej roboty nalewką z zielonych orzechów. Może okazać się ona pomocna również w zwalczaniu pasożytów przewodu pokarmowego.
Dzięki właściwościom ściągającym i antybakteryjnym wyciąg z orzechów znaleźć można w wielu kosmetykach do pielęgnacji włosów przetłuszczających się, a także do włosów ze skłonnością do łupieżu, ponieważ działa łagodząco i przeciwzapalnie na skórę głowy. Natomiast jego barwiące właściwości często wykorzystywane są w szamponach i płukankach do ciemnych włosów, także farbowanych, bo podtrzymują ich kolor.
Orzechy włoskie poprawiają wygląd cery. Zawartość cynku oraz substancji o działaniu przeciwbakteryjnym i ściągającym sprawia, że wyciągi z orzecha włoskiego znaleźć można w wielu kremach i maseczkach do cery tłustej i trądzikowej. Ale nie tylko w nich, bo w kosmetykach przeznaczonych do cery dojrzałej wykorzystywane są pochodzące z orzechów witaminy A i E oraz koenzym Q10, które zwalczają wolne rodniki, zatrzymują wodę w komórkach skóry, dodają jej energii i pobudzają procesy odnowy. W balsamach brązujących zaś powszechnie stosowany jest juglon – naturalny barwnik, który daje efekt złotobrązowej, delikatnej opalenizny.
Poza wspomnianą witaminą E w orzechach laskowych są też witaminy z grupy B - nadadzą one włosom blasku, uchronią przed zajadami, łamaniem paznokci, przyspieszą gojenie drobnych uszkodzeń naskórka. Zawierają trochę witaminy C, która reguluje produkcję kolagenu, niezbędnego do zachowania elastyczności i jędrności skóry, chroni przed negatywnym wpływem promieni słonecznych.
Przyda się też zawarty w orzechach cynk, uznany sprzymierzeniec zdrowej skóry, a także żelazo, potrzebne paniom zagrożonym niedokrwistością (np. z powodu obfitych miesiączek). Wprawdzie to z orzechów trudniej przyswoić niż z mięsa, ale na pewno nie zaszkodzą, zwłaszcza, że witaminy z grupy B ułatwią "przyjęcie" żelaza z innych produktów.
Orzechy laskowe chronią przed zaparciami (zawierają sporo błonnika: 8,9 g na 100 g), ale uwaga: sprzyjają zgadze.
Szczególnie polecane są osobom, które mają niedobory magnezu, które cierpią na chroniczne zmęczenie i ogólne osłabienie, ponieważ zawierają witaminy z grupy B.
Orzechy laskowe obniżają poziom cukru we krwi, pozytywnie wpływają na pamięć i koncentrację oraz mają działanie antydepresyjne. Skutecznie przeciwdziałają smutkom i lękom, dlatego zaleca się je osobom przemęczonym i mającym skłonność do melancholii czy depresji.
Pistacje rosną m.in. w Afganistanie, Pakistanie, Indiach, Grecji i Turcji.
Orzechy pistacjowe obfitują w zdrowe wielonienasycone kwasy tłuszczowe. Pistacje należą do najmniej kalorycznych orzechów - 1 pistacja zawiera tylko 3 kalorie! Ta smaczna przekąska nie tylko zaspokoi nasz głód, ale przede wszystkim dostarczy organizmowi mnóstwo odżywczych składników, które uzupełnią naszą codzienną, zbilansowaną dietę.
Pistacje obfitują w składniki mineralne: miedź, która wspiera pracę mózgu i system odporności, mangan, który ma znaczenie dla wchłaniania witaminy C oraz budujący kości fosfor. Zawierają też odpowiedzialny za prawidłowy rytm serca potas i budujący dobry nastrój magnez, a także sporo witamin z grupy B. najwięcej witaminy B6. Mają jej tyle samo, co reklamowana przez dietetyków wątroba. Zatem, jeśli nie cierpisz wątróbki, popraw sobie nastrój pistacjami.
Pistacje to jedyne orzechy, które zawierają znaczną ilość karotenoidów zapobiegających zwyrodnieniu plamki żółtej związanym z wiekiem, schorzenia które może doprowadzić do całkowitej utraty wzroku.
Zdaniem naukowców spożywanie garści zielonych orzechów dziennie pomaga obniżyć poziom złego cholesterolu LDL oraz trójglicerydów. Pistacje zawierają bowiem sporo fitosteroli, które utrudniają przyswajanie cholesterolu z przewodu pokarmowego. W ten sposób obniżają jego poziom we krwi, zapobiegając m.in. chorobom serca.
Codzienne jedzenie ok. 70 gramów zielonych orzechów może też znacznie zmniejszyć ryzyko zachorowania na niektóre rodzaje nowotworów. Pistacje to porcja antyoksydantów, które wzbogacają dietę w tzw. gamma- tokoferol (jedną z odmian witaminy E), która zapobiega uszkodzeniom DNA wywołanym przez wolne rodniki, co może hamować rozwój komórek nowotworowych - obniża ryzyko zachorowania na raka prostaty.
Kokos -
nietypowe jest jego pochodzenie: trudno ustalić ojczyznę, bo wiemy,
gdzie występuje, ale nie skąd przyszedł. Orzechy kokosowe mogą utrzymywać się
na powierzchni mórz miesiącami i wraz z falami odbywać długie podróże, nie
tracąc zdolności do kiełkowania, gdy tylko "poczują grunt". Skąd
wyruszył pierwszy wędrowiec? Nie wiadomo na pewno.
Hindusi nazywali palmę kokosową "kalpa vriksha", czyli "drzewo dostarczające wszystkiego, co potrzebne do życia". W języku malajskim ta palma to: "pokok seribu guna" - "drzewo tysiąca zastosowań", a na Filipinach: "drzewo życia". Przez mieszkańców wysp Pacyfiku owoc kokosowy uchodzi za: "lekarstwo na wszelkie choroby". Z pewnością wyróżnia się rozmiarem i smakiem. Miąższ pozwala się szybko pożywić, mleczko uzupełnić płyny (uwaga: jeśli we wnętrzu orzecha nie ma już mleczka, nie nadaje się on do spożycia). Orzech kokosowy jest rzeczywiście bardzo wartościowy: obfituje w witaminy z grupy B, zawiera sporo witaminy E, trochę C. Sporo w nim minerałów: potasu, wapnia, magnezu, fosforu, żelaza, sodu i cynku.
W koprze, czyli wysuszonej części bielma (miąższu), jest ok. 70% tłuszczów, 14% cukrów, 7% białka. Wartość energetyczna to ok. 300 kcal na 100 g. Zatem kokos jest pożywny i zdrowy, mniej kaloryczny niż wiele innych orzechów.
Największym dobrem z kokosa, według specjalistów, są jego tłuszcze. Chociaż dominują wśród nich te o złej sławie, czyli nasycone, niewiele mają wspólnego z tłuszczami znanymi z mięsa czy nabiału. Olej kokosowy według wielu źródeł to "najzdrowszy olej na ziemi". Okazuje się bowiem, że powszechnie przyjęty podział na tłuszcze nasycone (złe) i nienasycone (dobre) to wygodne uproszczenie. Z badań naukowych wynika, że znaczenie ma także długość łańcucha węglowego, z którego zbudowane są kwasy tłuszczowe. Większość z tych spożywanych to kwasy tłuszczowe długołańcuchowe (LCFA). Olej kokosowy w przeważającym stopniu składa się z kwasów tłuszczowych średniołańcuchowych (MCFA), również znanych jako trójglicerydy średniołańcuchowe (MCT). MCFA są wyjątkowo łatwo i chętnie przyswajane przez ludzki organizm. Wyraźnie obniżają ryzyko miażdżycy tętnic i chorób serca. W dużym stopniu więc przypominają cenione kwasy wielonienasycone.
Kokos to wyjątkowa skarbnica błonnika: świeże orzechy kokosowe w miąższu mają aż 13,6 g błonnika na 100 g. To jednak jeszcze nic! Orzechy kokosowe suszone ponad 23 g, a popularne wiórki ponad 21 g.
Sok kokosowy też jest niezwykły. Woda, nim "zamieszka" w środku orzecha, odbywa długą drogę, podczas której jest starannie filtrowana, więc ostatecznie nie zawiera żadnych zanieczyszczeń. To płyn sterylny aż do momentu otwarcia orzecha.
Makadamia pochodzą z Australii. Orzechy makadamia (macadamia), wielkością zbliżone do naszego orzecha laskowego, sprzedawane są bez łupinek, gdyż ich twardej skorupie nie podołałby tradycyjny dziadek do orzechów.
Jeśli zdecydujesz się na zakupy, pamiętaj, że tych orzechów nie można długo przechowywać. Ze względu na wyjątkowo dużą, nawet jak na orzechy, zawartość tłuszczu (77%) szybko jełczeją i tracą walory smakowe.
Najlepiej sprawdzają się w cieście, gdyż wypiekom nadają charakterystyczny maślany, łagodny smak. Niezłe są też jako dodatek do kremów lub przekąska - prażona i lekko solona.
Podobnie jak inne orzechy obniżają poziom cholesterolu i ryzyko wielu chorób w układzie krążenia. Zapobiegają nowotworom, prawdopodobnie dzięki zawartości selenu, zapobiegają także niedokrwistości, głównie dzięki kwasowi foliowemu. Ta witamina z grupy B jest szczególnie potrzebna kobietom w ciąży, gdyż chroni płód przed wystąpieniem wad cewy nerwowej.
100 g orzechów zaspokoi w 9% dzienne zapotrzebowanie na wapń, w 25% na żelazo i w 27% na fosfor i dostarczy ok. 740 kcal.
Orzeszki piniowe - tak naprawdę wcale nie są orzechami. To jadalne nasiona kilku gatunków sosny: w Europie ich źródłem jest głównie sosna pinia (stąd nazwa). Drobne orzeszki piniowe mogą służyć jako przekąska, ale pasują też do wypieków, sałatek i mięs. Są cenione w kuchni włoskiej, gdyż stanowią ważny składnik pesto alla genovese. Miażdżone z czosnkiem, bazylią, solą, oliwą i parmezanem tworzą znakomity, zdrowy zespół.
Od wieków uchodzą za afrodyzjak. Zawierają sporo cynku, a to minerał o sporym znaczeniu dla płodności i rozrodu człowieka.
Chociaż orzeszki piniowe zawierają sporo kalorii (suszone 100 g: ok. 670 kcal, świeże: ok. 570 kcal), według naukowców amerykańskich mogą być cennym wsparciem podczas odchudzania. Polecane są zwłaszcza tym osobom, które cierpią z powodu "wilczego apetytu" i niemal nie znają uczucia sytości. Zawarty w orzeszkach pinii kwas linolenowy ma udowodnione przedłużanie uczucia sytości, ułatwiające powstrzymanie się przed kolejnym atakiem na spożycie jedzenia. Okazuje się, że zjedzenie dziennie 100 g orzeszków piniowych może być skuteczniejsze nawet od głodówki o kilkadziesiąt procent. Zwłaszcza takiej, która kończy się porażką.
W orzeszkach pinii jest sporo białka (24%), będącego zdrowym budulcem i usprawniającego przemianę materii. Nie brakuje w nich także magnezu, zatem zajadaj stresy tymi orzeszkami, a nastrój powinien szybko się poprawić.
Orzechy arachidowe (ziemne) pochodzą z Ameryki Południowej. Chociaż według systematyki bliżej im do roślin strączkowych niż innych orzechów, ze względu na wartości odżywcze i smakowe zaliczamy je do tej grupy. Orzechy ziemne obfitują w kwasy oleinowe, obniżające poziom cholesterolu we krwi, są zbawienne dla układu krwionośnego. Zarazem nie są tak tłuste, jak inni krewniacy, bo tłuszcz stanowi 46% ich składu.
Zawierają sporo białka (ponad 25%), potasu, magnezu, witaminy E i błonnika (8 g na 100 g orzeszków). Ze wszystkich orzechów mają najwięcej witaminy B3 (PP), szczególnie ważnej dla układu krwionośnego, nerwowego, a także wyglądu naszej skóry.
Zawarty w nich aminokwas arginina to cenny budulec ludzkich mięśni, znacznie podnoszący naszą zdolność do wysiłku.
Nerkowce - krajem ich pochodzenia jest Brazylia, dziś rosną też w Mozambiku, Tanzanii, Kenii, Indiach i Brazylii.
Zakrojone na szeroką skalę kanadyjskie badania naukowe sugerują, że wyciąg z orzechów nerkowca może w przyszłości stać się podstawą nowych, skutecznych leków przeciwcukrzycowych. Wiadomo bowiem, że nerkowce poprawiają wrażliwość tkanek na insulinę. W nerkowcach także dominują zdrowe tłucze nienasycone. Wiadomo, że jeśli już w menu się znajdą, to wpływają pozytywnie dosłownie na wszystkie komórki naszego organizmu.
W nerkowcach, jak i w innych orzechach, sporo jest białka (ok. 18%), witamin z grupy B, żelaza, cynku, witaminy E. Czyli kocha je nasza skóra, uwielbia układ nerwowy.
Orzechy pekan pochodzą z Ameryki Północnej. Orzechy pekan uprawiane są obecnie przede wszystkim w Ameryce Północnej oraz w mniejszym stopniu w Australii i Afryce Południowej.
Orzechy pekan zwane bywają również orzeszkami amerykańskimi, są wizualnie podobne do orzechów włoskich, tylko są smuklejsze i dłuższe, słodsze oraz delikatniejsze w smaku. Orzechy pekan to bogactwo witaminy E chroniącej przed nowotworami i pomagająca zachować młody wygląd. Zawierają witaminę A, która korzystnie wpływa na skórę, wzrok i włosy oraz cynk pomagający utrzymać odporność i chroniący przed złapaniem infekcji. 100 g orzechów pekan zaspokaja 60% dziennego zapotrzebowania na cynk. Nie brakuje w nich witaminy B1, która pomaga w przemianie węglowodanów. Sterole obecne w orzechach obniżają poziom "złego" cholesterolu we krwi.
Tak jak orzechy laskowe orzechy pekan mają dużo jednonienasyconych kwasów tłuszczowych, ale też sporo wielonienasyconych oraz antyoksydanty. Dlatego też regularne spożywanie orzechów pekan zmniejsza ryzyko zachorowania na nowotwory. Kaloryczność orzechów pekan: 692 kcal/100 g.
Popularność orzechów pekan wśród fanatyków zdrowej żywności wynika z ich drogocennych właściwości. Bogate są bowiem w białko, błonnik, węglowodany, witaminy z grupy B, C, K i dużą dawkę witaminy E oraz wapń, żelazo, magnez, potas, sód i kwas elagowy.
Orzechy pekan jako źródło antyoksydantów stanowią istotny element profilaktyki chorób serca oraz raka.
Badania nad dobroczynnymi właściwościami orzechów pekan dowodzą, że zawarte w nich antyoksydanty wpływają korzystnie na serce i zapobiegają nowotworom. Orzechy pekan zawierają różne formy antyoksydantu witaminy E, znanego pod nazwą tokoferolu, a także liczne fenole o właściwościach antyoksydantów.
Badania wykazały, że po zjedzeniu orzechów pekan w organizmie podwaja się ilość tokoferolu, a wartości "złego" cholesterolu LDL spadają nawet o 33%. Utleniony LDL może się przyczyniać do rozwoju stanów zapalnych w tętnicach, co podnosi ryzyko choroby układu krążenia.
Orzechy brazylijskie występują głównie w Brazylii, Paragwaju, Boliwii, Peru i Wenezueli. Ciekawe w tych orzechach jest to, że rosną na palmach i przypominają kokosy. Po rozłupaniu w środku znajdują się nasiona, czyli pojedyncze orzechy brazylijskie.
Orzechy brazylijskie słyną z tego, że stanowią bardzo dobre źródło selenu, pierwiastka szczególnie potrzebnego mężczyznom - bierze udział w produkcji nasienia. U mężczyzn aż połowa selenu akumulowanego w organizmie znajduje się w jądrach i gruczołach płciowych, a także w produkowanej przez nich spermie, wpływając w ten sposób na podtrzymanie sprawności seksualnej mężczyzn. Już jeden orzech dostarcza ponad 100% dziennego zapotrzebowania na ten pierwiastek a garść orzechów zaspakaja nasze zapotrzebowanie na selen na 5 dni. Selen jest bardzo silnym antyoksydantem, który chroni nasz organizm przed wolnymi rodnikami i chorobami nowotworowymi. Selen poprawia nam nastrój, sprawność myślenia, dodaje energii i chęci do życia. Działa też korzystnie na nasz układ odpornościowy i kondycję skóry, włosów i paznokci.
Oprócz tego orzechy te zawierają sporo fosforu, ważnego w utrzymaniu dobrej kondycji zębów i kości.
Spożywanie orzechów brazylijskich poprawia odporność organizmu oraz korzystnie wpływa na pracę układu sercowo-naczyniowego. Specyficzny skład tłuszczów w tych orzechach obniża poziom złego cholesterolu i nadciśnienie tętnicze. Orzechy brazylijskie polecane są po zabiegach operacyjnych i w oparzeniach w celu regeneracji naskórka. W kosmetykach najczęściej używa się oleju wytłaczanego z orzechów orzesznicy wyniosłej, który zawiera kwas oleinowy w stężeniu 51%. Działa on ochronnie na skórę suchą i zapobiega utracie wody.
Suszone owoce kupuj najlepiej nie suszone chemią, nie kupuj owoców kandyzowanych!
Jak spożywać orzechy?
Korzystne dla zdrowia jest spożywanie garści mieszanki orzechów kilka razy w tygodniu. Należy jednak pamiętać o kilku zastrzeżeniach. Orzechy charakteryzują się wysoką kalorycznością, dlatego powinny być stosowane jako zamiennik innych produktów spożywczych a nie spożywane dodatkowo.
Hindusi nazywali palmę kokosową "kalpa vriksha", czyli "drzewo dostarczające wszystkiego, co potrzebne do życia". W języku malajskim ta palma to: "pokok seribu guna" - "drzewo tysiąca zastosowań", a na Filipinach: "drzewo życia". Przez mieszkańców wysp Pacyfiku owoc kokosowy uchodzi za: "lekarstwo na wszelkie choroby". Z pewnością wyróżnia się rozmiarem i smakiem. Miąższ pozwala się szybko pożywić, mleczko uzupełnić płyny (uwaga: jeśli we wnętrzu orzecha nie ma już mleczka, nie nadaje się on do spożycia). Orzech kokosowy jest rzeczywiście bardzo wartościowy: obfituje w witaminy z grupy B, zawiera sporo witaminy E, trochę C. Sporo w nim minerałów: potasu, wapnia, magnezu, fosforu, żelaza, sodu i cynku.
W koprze, czyli wysuszonej części bielma (miąższu), jest ok. 70% tłuszczów, 14% cukrów, 7% białka. Wartość energetyczna to ok. 300 kcal na 100 g. Zatem kokos jest pożywny i zdrowy, mniej kaloryczny niż wiele innych orzechów.
Największym dobrem z kokosa, według specjalistów, są jego tłuszcze. Chociaż dominują wśród nich te o złej sławie, czyli nasycone, niewiele mają wspólnego z tłuszczami znanymi z mięsa czy nabiału. Olej kokosowy według wielu źródeł to "najzdrowszy olej na ziemi". Okazuje się bowiem, że powszechnie przyjęty podział na tłuszcze nasycone (złe) i nienasycone (dobre) to wygodne uproszczenie. Z badań naukowych wynika, że znaczenie ma także długość łańcucha węglowego, z którego zbudowane są kwasy tłuszczowe. Większość z tych spożywanych to kwasy tłuszczowe długołańcuchowe (LCFA). Olej kokosowy w przeważającym stopniu składa się z kwasów tłuszczowych średniołańcuchowych (MCFA), również znanych jako trójglicerydy średniołańcuchowe (MCT). MCFA są wyjątkowo łatwo i chętnie przyswajane przez ludzki organizm. Wyraźnie obniżają ryzyko miażdżycy tętnic i chorób serca. W dużym stopniu więc przypominają cenione kwasy wielonienasycone.
Kokos to wyjątkowa skarbnica błonnika: świeże orzechy kokosowe w miąższu mają aż 13,6 g błonnika na 100 g. To jednak jeszcze nic! Orzechy kokosowe suszone ponad 23 g, a popularne wiórki ponad 21 g.
Sok kokosowy też jest niezwykły. Woda, nim "zamieszka" w środku orzecha, odbywa długą drogę, podczas której jest starannie filtrowana, więc ostatecznie nie zawiera żadnych zanieczyszczeń. To płyn sterylny aż do momentu otwarcia orzecha.
Makadamia pochodzą z Australii. Orzechy makadamia (macadamia), wielkością zbliżone do naszego orzecha laskowego, sprzedawane są bez łupinek, gdyż ich twardej skorupie nie podołałby tradycyjny dziadek do orzechów.
Jeśli zdecydujesz się na zakupy, pamiętaj, że tych orzechów nie można długo przechowywać. Ze względu na wyjątkowo dużą, nawet jak na orzechy, zawartość tłuszczu (77%) szybko jełczeją i tracą walory smakowe.
Najlepiej sprawdzają się w cieście, gdyż wypiekom nadają charakterystyczny maślany, łagodny smak. Niezłe są też jako dodatek do kremów lub przekąska - prażona i lekko solona.
Podobnie jak inne orzechy obniżają poziom cholesterolu i ryzyko wielu chorób w układzie krążenia. Zapobiegają nowotworom, prawdopodobnie dzięki zawartości selenu, zapobiegają także niedokrwistości, głównie dzięki kwasowi foliowemu. Ta witamina z grupy B jest szczególnie potrzebna kobietom w ciąży, gdyż chroni płód przed wystąpieniem wad cewy nerwowej.
100 g orzechów zaspokoi w 9% dzienne zapotrzebowanie na wapń, w 25% na żelazo i w 27% na fosfor i dostarczy ok. 740 kcal.
Orzeszki piniowe - tak naprawdę wcale nie są orzechami. To jadalne nasiona kilku gatunków sosny: w Europie ich źródłem jest głównie sosna pinia (stąd nazwa). Drobne orzeszki piniowe mogą służyć jako przekąska, ale pasują też do wypieków, sałatek i mięs. Są cenione w kuchni włoskiej, gdyż stanowią ważny składnik pesto alla genovese. Miażdżone z czosnkiem, bazylią, solą, oliwą i parmezanem tworzą znakomity, zdrowy zespół.
Od wieków uchodzą za afrodyzjak. Zawierają sporo cynku, a to minerał o sporym znaczeniu dla płodności i rozrodu człowieka.
Chociaż orzeszki piniowe zawierają sporo kalorii (suszone 100 g: ok. 670 kcal, świeże: ok. 570 kcal), według naukowców amerykańskich mogą być cennym wsparciem podczas odchudzania. Polecane są zwłaszcza tym osobom, które cierpią z powodu "wilczego apetytu" i niemal nie znają uczucia sytości. Zawarty w orzeszkach pinii kwas linolenowy ma udowodnione przedłużanie uczucia sytości, ułatwiające powstrzymanie się przed kolejnym atakiem na spożycie jedzenia. Okazuje się, że zjedzenie dziennie 100 g orzeszków piniowych może być skuteczniejsze nawet od głodówki o kilkadziesiąt procent. Zwłaszcza takiej, która kończy się porażką.
W orzeszkach pinii jest sporo białka (24%), będącego zdrowym budulcem i usprawniającego przemianę materii. Nie brakuje w nich także magnezu, zatem zajadaj stresy tymi orzeszkami, a nastrój powinien szybko się poprawić.
Orzechy arachidowe (ziemne) pochodzą z Ameryki Południowej. Chociaż według systematyki bliżej im do roślin strączkowych niż innych orzechów, ze względu na wartości odżywcze i smakowe zaliczamy je do tej grupy. Orzechy ziemne obfitują w kwasy oleinowe, obniżające poziom cholesterolu we krwi, są zbawienne dla układu krwionośnego. Zarazem nie są tak tłuste, jak inni krewniacy, bo tłuszcz stanowi 46% ich składu.
Zawierają sporo białka (ponad 25%), potasu, magnezu, witaminy E i błonnika (8 g na 100 g orzeszków). Ze wszystkich orzechów mają najwięcej witaminy B3 (PP), szczególnie ważnej dla układu krwionośnego, nerwowego, a także wyglądu naszej skóry.
Zawarty w nich aminokwas arginina to cenny budulec ludzkich mięśni, znacznie podnoszący naszą zdolność do wysiłku.
Nerkowce - krajem ich pochodzenia jest Brazylia, dziś rosną też w Mozambiku, Tanzanii, Kenii, Indiach i Brazylii.
Zakrojone na szeroką skalę kanadyjskie badania naukowe sugerują, że wyciąg z orzechów nerkowca może w przyszłości stać się podstawą nowych, skutecznych leków przeciwcukrzycowych. Wiadomo bowiem, że nerkowce poprawiają wrażliwość tkanek na insulinę. W nerkowcach także dominują zdrowe tłucze nienasycone. Wiadomo, że jeśli już w menu się znajdą, to wpływają pozytywnie dosłownie na wszystkie komórki naszego organizmu.
W nerkowcach, jak i w innych orzechach, sporo jest białka (ok. 18%), witamin z grupy B, żelaza, cynku, witaminy E. Czyli kocha je nasza skóra, uwielbia układ nerwowy.
Orzechy pekan zwane bywają również orzeszkami amerykańskimi, są wizualnie podobne do orzechów włoskich, tylko są smuklejsze i dłuższe, słodsze oraz delikatniejsze w smaku. Orzechy pekan to bogactwo witaminy E chroniącej przed nowotworami i pomagająca zachować młody wygląd. Zawierają witaminę A, która korzystnie wpływa na skórę, wzrok i włosy oraz cynk pomagający utrzymać odporność i chroniący przed złapaniem infekcji. 100 g orzechów pekan zaspokaja 60% dziennego zapotrzebowania na cynk. Nie brakuje w nich witaminy B1, która pomaga w przemianie węglowodanów. Sterole obecne w orzechach obniżają poziom "złego" cholesterolu we krwi.
Tak jak orzechy laskowe orzechy pekan mają dużo jednonienasyconych kwasów tłuszczowych, ale też sporo wielonienasyconych oraz antyoksydanty. Dlatego też regularne spożywanie orzechów pekan zmniejsza ryzyko zachorowania na nowotwory. Kaloryczność orzechów pekan: 692 kcal/100 g.
Popularność orzechów pekan wśród fanatyków zdrowej żywności wynika z ich drogocennych właściwości. Bogate są bowiem w białko, błonnik, węglowodany, witaminy z grupy B, C, K i dużą dawkę witaminy E oraz wapń, żelazo, magnez, potas, sód i kwas elagowy.
Orzechy pekan jako źródło antyoksydantów stanowią istotny element profilaktyki chorób serca oraz raka.
Badania nad dobroczynnymi właściwościami orzechów pekan dowodzą, że zawarte w nich antyoksydanty wpływają korzystnie na serce i zapobiegają nowotworom. Orzechy pekan zawierają różne formy antyoksydantu witaminy E, znanego pod nazwą tokoferolu, a także liczne fenole o właściwościach antyoksydantów.
Badania wykazały, że po zjedzeniu orzechów pekan w organizmie podwaja się ilość tokoferolu, a wartości "złego" cholesterolu LDL spadają nawet o 33%. Utleniony LDL może się przyczyniać do rozwoju stanów zapalnych w tętnicach, co podnosi ryzyko choroby układu krążenia.
Orzechy brazylijskie występują głównie w Brazylii, Paragwaju, Boliwii, Peru i Wenezueli. Ciekawe w tych orzechach jest to, że rosną na palmach i przypominają kokosy. Po rozłupaniu w środku znajdują się nasiona, czyli pojedyncze orzechy brazylijskie.
Orzechy brazylijskie słyną z tego, że stanowią bardzo dobre źródło selenu, pierwiastka szczególnie potrzebnego mężczyznom - bierze udział w produkcji nasienia. U mężczyzn aż połowa selenu akumulowanego w organizmie znajduje się w jądrach i gruczołach płciowych, a także w produkowanej przez nich spermie, wpływając w ten sposób na podtrzymanie sprawności seksualnej mężczyzn. Już jeden orzech dostarcza ponad 100% dziennego zapotrzebowania na ten pierwiastek a garść orzechów zaspakaja nasze zapotrzebowanie na selen na 5 dni. Selen jest bardzo silnym antyoksydantem, który chroni nasz organizm przed wolnymi rodnikami i chorobami nowotworowymi. Selen poprawia nam nastrój, sprawność myślenia, dodaje energii i chęci do życia. Działa też korzystnie na nasz układ odpornościowy i kondycję skóry, włosów i paznokci.
Oprócz tego orzechy te zawierają sporo fosforu, ważnego w utrzymaniu dobrej kondycji zębów i kości.
Spożywanie orzechów brazylijskich poprawia odporność organizmu oraz korzystnie wpływa na pracę układu sercowo-naczyniowego. Specyficzny skład tłuszczów w tych orzechach obniża poziom złego cholesterolu i nadciśnienie tętnicze. Orzechy brazylijskie polecane są po zabiegach operacyjnych i w oparzeniach w celu regeneracji naskórka. W kosmetykach najczęściej używa się oleju wytłaczanego z orzechów orzesznicy wyniosłej, który zawiera kwas oleinowy w stężeniu 51%. Działa on ochronnie na skórę suchą i zapobiega utracie wody.
Najczęściej jada się je na surowo. Można dodawać je do
sałatki owocowej i warzywnej, sosu, mięsa. Dobrze komponują się z pikantnymi
przyprawami. Robi się z nich słodkie masło. Kaloryczność orzechów
brazylijskich: 660 kcal/100 g.
Jakie kupować orzechy?
Najlepiej kupować całe migdały ze skórką i niełuskane orzechy, a łuskane przechowywać w ciemnych słoikach lub butelkach; w chłodnym miejscu, ponieważ światło i ciepło przyspieszają utlenianie. Nie należy przechowywać ich w plastikowych pojemnikach, gdyż oleiste produkty wchodzą w reakcję z plastikiem, w wyniku czego powstają pestycydy.
Łuskane orzechy najlepiej przechowujmy w lodówce, z dala od produktów intensywnie pachnących, ponieważ orzechy wchłaniają zapachy.
Wbrew temu, co twierdzą nasze babcie, orzechów nie
można przechowywać latami, bo jełczeją. A już
na pewno nie w wilgotnym miejscu, gdzie są doskonałą pożywką dla pleśni. Należy
zjadać je w ciągu miesiąca. Zwłaszcza orzechy mielone i tarte szybko się
utleniają. Orzechy w łupinach mogą być przechowywane do pół roku w szczelnie
zamkniętych najlepiej metalowych pojemnikach. Jakie kupować orzechy?
Najlepiej kupować całe migdały ze skórką i niełuskane orzechy, a łuskane przechowywać w ciemnych słoikach lub butelkach; w chłodnym miejscu, ponieważ światło i ciepło przyspieszają utlenianie. Nie należy przechowywać ich w plastikowych pojemnikach, gdyż oleiste produkty wchodzą w reakcję z plastikiem, w wyniku czego powstają pestycydy.
Łuskane orzechy najlepiej przechowujmy w lodówce, z dala od produktów intensywnie pachnących, ponieważ orzechy wchłaniają zapachy.
Suszone owoce kupuj najlepiej nie suszone chemią, nie kupuj owoców kandyzowanych!
Jak spożywać orzechy?
Korzystne dla zdrowia jest spożywanie garści mieszanki orzechów kilka razy w tygodniu. Należy jednak pamiętać o kilku zastrzeżeniach. Orzechy charakteryzują się wysoką kalorycznością, dlatego powinny być stosowane jako zamiennik innych produktów spożywczych a nie spożywane dodatkowo.
Najlepiej jest spożywać orzechy w postaci naturalnej, na surowo. W czasie pieczenia lub smażenia może dojść do obniżenia zawartości aktywnych składników. Orzechy solone powinny być spożywane z umiarem, zwłaszcza przez osoby, które muszą ograniczać spożycie soli.
Po orzechy warto sięgać w godzinach przedpołudniowych, z uwagi na dużą zawartość energii, witamin i składników mineralnych potrzebnych do pracy mózgu.
Najlepiej jeść po namoczeniu ich przez noc, co spowoduje, że tłuszcze i białko zostaną lepiej strawione.
Najlepiej jeść po namoczeniu ich przez noc, co spowoduje, że tłuszcze i białko zostaną lepiej strawione.
Orzechy można prażyć ponieważ zmniejsza to skutki jełczenia i oleistość, co ułatwia trawienie. Nie można jednak prażyć zbyt długo, bo wysoka temperatura powoduje, że oleje w nich zawarte stają się szkodliwe.
Dla osób mających problemy z trawieniem lepiej spożywać je osobno, nie łączyć z innymi produktami.
Nie należy spożywać w nadmiarze – mogą spowodować problemy z trawieniem.
Nie należy spożywać w nadmiarze – mogą spowodować problemy z trawieniem.
Orzechy mają dość szerokie zastosowanie. Oprócz świetnej przekąski, możemy jej dodawać do sałatek, dań słodkich a także tych pikantnych, mięs, sufletów, ciast, deserów, musli.
Propozycje dań z orzechami innych blogerów:
A oto
moje propozycje dań z orzechami: (klikając na tytuł dania
przejdziesz do przepisu)
Propozycje dań z orzechami innych blogerów:
Rustic Walnut Cake with Whole Pears.
Sałatka z kaczką, glazurowanymi figami, gorgonzolą i prażonymi orzechami.
Quinoa Salad with Hazelnuts, Apple, and Dried Cranberries.
Related topic (theme) in English:
Nuts Could Lower Risk Of Dying From Cancer, Heart Disease.
What Are the Benefits of Eating Almonds Daily?
7 Benefits of Walnuts.
More Evidence Adding Nuts Is a Healthy Choice.
Another reason you shouldn’t go nuts on nuts.
Subskrybuj:
Posty (Atom)


















